Blog o chłopcu,który od urodzenia ma zespół....zespół Downa,niestety z tym zespołem nie jest mu łatwo.Chociaż nikt nie da gwarancji ,że samemu lżej.
I tylko jedno może unicestwić marzenie - strach przed porażką
(Paulo Coelho)
sobota, 9 listopada 2013
Nocne wyprawy.
Mama wygrała jedno zaproszenie do kina na Noc Thora Zasadę moja rodzicielka ma taką,że jak coś za darmo trzeba korzystać.Samemu całą noc w kinie spędzić trochę głupio,więc namówiła tatę,a że brat też miał nocną wyprawę,trzeba było zorganizować mi opiekę. Postanowiono bez konsultacji ze mną ,że pojadę spać do babci.Tylko,że mi się nie chce po nocach nigdzie chodzić,przekonało mnie ,że babcia ma nogę w gipsie ( naprawdę) i podobno muszę się nią opiekować.Taki argument do mnie przemówił.Tak więc cała rodzina imprezowała na różne sposoby.Rodzice nie wytrzymali nocnego maratonu filmowego i po dwóch filmach wrócili do domu.Mnie natomiast tato odebrał koło 7 wyspanego ,gotowego do działania.Tak więc polegująca mama stwierdziła,że jestem bardzo absorbujący ,bo to co chwile coś chciałem ,a to włączyć,a to przełączyć a potem wyłączyć ,a to podać a to jeszcze coś ,...nikt już tego nie pamięta ,spać nie dałem ,ale noc jest do spania ,dzień do hasania .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz